Dawstwo

Iwona Konarska

Handel narządami wychodzi z podziemia

Należy zalegalizować sprzedaż narządów do przeszczepów i powołać agencję regulującą rynek oraz stworzyć cennik, zgodnie z którym za nerkę płaciłoby się około 40 tys. dolarów" - oświadczyli przed kilkoma dniami Eli Friedman, nefrolog ze State University of New York, i Amy Friedman, transplantolog z Yale University. Powołanie takich instytucji jest rozważane w USA i Wielkiej Brytanii. W Iranie stworzono agendę rządową, która rejestruje i bada osoby chcące odpłatnie oddać jedną nerkę. Cena tak pozyskanego narządu wynosi około 2,5 tys. dolarów. Oficjalne przeszczepienie kupionej nerki możliwe jest także w Egipcie i Indiach

Przemysław Pruchniewicz

W 40 lat po pierwszym udanym przeszczepie nerki w Polsce, w Internecie kwitnie handel ludzkimi organami. Czy mamy w Polsce transplantologiczne podziemie?

Materiałten jest przykładem jak w gazetkach parafialnych można pisać o transplantacji i problematyce dawstwa.

18 września 2005

Nie zabieraj swoich organów do nieba, tam wiedzą, że one potrzebne są tylko tutaj...

Henryk Szeląg

Powyższe motto znajdujemy na „oświadczeniu woli", wydanym przez Stowarzyszenie „Życie po przeszczepie", które po wypełnie­niu możemy nosić przy sobie ja­ko potencjalni dawcy organów po naszej śmierci. Dzisiaj nie ma chyba człowieka, który by nie słyszał o możliwości ratowa­nia ludzkiego życia za pomocą przeszcze­pu narządów. Dla wielu jednak, temat ten jest często kontrowersyjny, niezależnie od tego czy chodzi o dawcę, czy biorcę narządu.

Materiałten jest przykładem jak w gazetkach parafialnych można pisać o transplantacji i problematyce dawstwa

25 września 2005

Henryk Szeląg

W moich rozwazaniach z poprzedniej niedzieli które oparłem na nauczaniu Ojca Świętego Jana Pawła II stwierdziłem, iż decyzja o oddaniu po śmierci swoich narządów do przeszczepu, to szansa dla innych ludzi na powrót do zdrowia i uratowanie czyjegoś życia. Trudno to zrozumieć człowiekowi, który nigdy nie stanął przed takim problemem. Można by było w tym miejscu szeroko omówić temat, wytłumaczyć zawiłe procedury pobierania narządów od osób zmarłych, wewnętrzne rozterki najbliższych, którzy często muszą wyrazić zgodę na pobranie organów od zmarłej bliskiej im osoby.

Można także ukazać, jak trudną decyzją jest przyjęcie i zaakceptowanie w sobie nowego narządu od zmarłego dawcy. Jednak w takim przypadku najlepiej przemawia do wyobraźni żywe słowo osoby, która w swoim własnym życiu doświadczyła tego o czym teraz piszę

Renata Krzyszkowska

Na przeszczep narządu czeka w kolejce prawie dwa tysiące Polaków. Niektórzy po kilka lat, bo brakuje dawców. W 2004 r. do biura koordynacji Poltransplantu w Warszawie wpłynęło 696 zgłoszeń potencjalnych zmarłych dawców narządów. W 134 przypadkach nie doszło do pobrania głównie z powodu sprzeciwu rodziny zmarłego. Wielu z tych, którzy się nie doczekali na nowy organ, np. nerkę lub wątrobę, pomóc mógłby przeszczep od żywego dawcy. Niestety, takie przeszczepy to w Polsce rzadkość. W ubiegłym roku przeprowadzono ich w naszym kraju tylko 40. Przeszczepiono 22 nerki i 18 wątrób. Dla przykładu w USA połowa wszystkich przeszczepionych nerek to dar krewnych i przyjaciół.

Słowo Polskie, Gazeta Wrocławska z 19 sierpnia 2005 - ELŻBIETA GUZOWSKA

Zastanów się. Może warto zrobić to, co bohater naszego tekstu

Dominik Laska, 28-letni konstruktor z Wrocławia, nosi w portfelu papierek nie większy niż karta do bankomatu. Dzięki niemu może uratować komuś życie

Oprócz Dominika taki papier - deklarację, że w razie nagłej śmierci ten, kto go nosi, zgadza się, by jego narządy pobrano do przeszczepów - ma zawsze przy sobie 35 tyś. Polaków. „Nie zabieraj swoich narządów i tkanek do nieba, tam wiedzą, że potrzebne są one tutaj" - to międzynarodowe hasło widnieje na druczku. Rozprowadzaniem oświadczeń dwa lata temu zajęło się stowarzyszenie „Życie po przeszczepie". Jego prezes Krzysztof Pijarowski zapowiada kolejny etap akcji - w przyszłym roku stowa-rzyszenie chce rozdać 15 tyś. bezpłatnych silikonowych bransoletek. Mają również być oświadczeniem woli, tyle że noszonym na przegubie.

ŻYCIE ZA ŻYCIE

2005-09-21

Izabela Zdolińska - Żyjmy Dłuzej

Teoretycznie wiemy, że oddanie narządu po śmierci ratuje inne życie. Ale gdy jesteśmy pytani, czy chcielibyśmy, by zostały pobrane możliwe do wykorzystania narządy od kogoś nam bliskiego, budzą się wątpliwości.

Dowiesz się:

Iwona Boratyn, (ig, tnt, ms)  15.09.2005

 

Co roku umierają setki chorych, dla których nie znalazł się dawca serca, nerki, płuc. Tak nie musi być, jeśli nie będziemy egoistami i pozwolimy, by zdrowe organy po naszej śmierci mogły komuś uratować życie.

Ciągle zbyt dużo osób sprzeciwia się oddaniu narządów po śmierci. W trudnych chwilach żałoby rodzina zmarłego nie zdaje sobie sprawy, że sprzeciwiając się pobraniu tkanek czy narządów odbiera komuś życie. Często powodem takich decyzji jest przekonanie, że zmarły nie powinien stanąć przed Bogiem bez serca.

- W ciągu ostatnich 15 lat w Skarżysku-Kamiennej, gdzie pracowałem było zaledwie 8 pobrań do przeszczepów. W ubiegłym roku na 300 oczekujących w świętokrzyskim tylko 42 przeszło transplantację, ale nie było żadnych pobrań narządów w naszym regionie. Dawcy pochodzili z innych województw - mówi dr Dariusz Węgrzyn, konsultant wojewódzki ds. anestezjologii i intensywnej terapii. W tym roku pierwszy raz od trzech lat w Sandomierzu znalazł się dawca narządów.

archiwum wiadomości

1 - 8 / 9 1 | 2 |

Reklama

Głosowania

PRAWDA CZY FAŁSZ ? - Lekarze nie zrobią wszystkiego, co możliwe dla ratowania mojego życia, po to żebym został dawcą.
Fałsz
Prawda
PRAWDA CZY FAŁSZ ? - Osoba z rozpoznaną śmiercią mózgu powróci do zdrowia.
Fałsz
Prawda
PRAWDA CZY FAŁSZ ? - Bogaty człowiek moze szybciej dostać potrzebny narząd.
Fałsz
Prawda

Logowanie

Daje możliwość komentowania wiadomości

Login:
Hasło:

Animacja

Animację wykonała Karolina Dzieledziak z Wrocławia.
Studiuje na Uniwersytecie Opolskim na Instytucie Sztuki. Zrobiła animacje o problemie transplantacji organów w ramach swojej pracy licencjackiej.

Galeria

Laureaci projektu wystawienniczego "Transplantacja - przekraczając granice życia". Wystawa prezentowana była na głównych dworcach PKP

Wszyscy wyróżnieni są studentami Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szeczecinie

  • Jabłko - Michał Garbacz - 1 miejsce

  • Podziel się - Hanna Dąbrowska - 2 miejsce

  • Sknera nera - Maciej Żuński - 3 miejsce

  • Nie wszystko mozna kupić - Joanna Mielcarek

  • Reaktywacja życia - Krzysztof Fabiniak

Kampania Społeczna na Rzecz Transplantacji 2007/2008