Mariusz

Wersja do wydruku   

Witajcie!

Na wstępie chicałbym wam życzyć kolejnych ludzi uświadomionych w kwestii transplantacji i pobierania narządów, i choć wiem że nie będzie to łatwe to jednak mam nadzieję, że odniesie pożądany skutek.


Zacznijmy ode mnie, jestem studentem IIIroku Ratownictwa Medycznego na Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nysie. Od zawsze interesuję się medycyną i pewnie stąd mój kierunek studiów. Stąd również ogólna znajomość tematu i powściągliwości, żeby nie nazwać "niewiedzy" ludzi na temat przeszczepiania narządów. Jestem również aktywnie działającym wśród naszych studentów członkiem koła Ratowników Medycznych działającym przy uczelni.

Jednym z naszych zadań jest prowadzenie zajęć i pokazów w szkołach i innych jednostkach w zakresie udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym, zaznajomieniu ich z ogólnymi zasadami ratowania przedmedycznego itp. Chcielibyśmy również, wdrożyć do swoich działań informowanie ludzi, nie tylko młodzieży szkolnej i studentów, na temat transplantacji narządów po śmierci, norm prawnych określających to i tak jak Wy, wywołania na ten temat dyskusji, nie tylko w rodzinach.

Pomysł na to powstał w mojej głowie stosunkowo niedawno, jednak pewna sytuacja w moim życiu doprowadziła do tegoż emaila. Mimo wielu rozmów z rodzicami na temat moich narządów po śmierci nie potrafiłem do końca wytłumaczyć im swojego zdania, oni natomiast nie potrafili (jak to zazwyczaj rodzice:) zrozumieć mojej decyzji...do pewnego momentu.

W tym roku, pod choinkę, dostałem chyba najlepszy prezent jakiego nigdy bym się nie spodziewał. Otóż mój kochany brat, używając swojej dziewczyny, jej znajomości sieci i komputera, w tylko im znany sposób (nie chcieli powiedzieć jak!!!), zdobyli dla mnie wasze OŚWIADCZENIE WOLI. Teraz widzę, że zdobycie go wcale nie jest takie trudne:) Przeczytałem, wypełniłem, panu w drukarni kazałem ślicznie zalakować i od tamtej pory czuję się spełniony.

Moi rodzice nareszcie zaczęli rozumieć, że przeszczepianie narządów to idea bardzo ważna w tych czasach, moi znajomi na widok Oświadczenia pytali skąd można takie zamówić, natomiast gdy pokazałem je wśród ludzi z mojego kierunku na uczelni, zrobiło się głośno. I do tego właśnie zmierzam. Większość, a w zasadzie przygniatająca większość chce mieć takie samo, wobec czego, zwracam się z uprzejmą prośbą o wysłanie na mój koszt ok 150szt

Oświadczenia woli, które na pewno trafi w pewne, uświadomione ręce. Zawsze moglibyście napisać nam, że możecie sobie wydrukować z formatu .pdf, ale to nie jest to samo. Do dziś pamiętam blask chionkowych światełek, które odbijały się w lśniącym oświadczeniu gdy po raz pierwszy wziąłem je do ręki.

 Uwierzcie mi, sam prestiż oryginalnego Oświadczenia ma wielkie znaczenie. Oczywiście, jeśli akcja ruszy, do szkoleń będziemy musieli już drukować odpowiednie ilości, z tym raczej nie będzie problemu. Jednak dla nas, ratowników chcielibyśmy te prawdziwe, wydane przez Wasze Stowarzyszenie. Jestem pewien, że chęć rozpropagowania tego tematu jest dla nas równie ważna, wobec czego wierzę, że nasza współpraca nie pójdzie na marne.

Mariusz - Nysa

Projektowanie stron SSI