Z dużej chmury mały deszcz

Wersja do wydruku   
Do publicznej służby zdrowia dopłacamy, wykupując dodatkowe usługi i wręczając łapówki - wynika z "Diagnozy społecznej 2005". Łapówkę dała co siedemnasta osoba korzystająca z służby zdrowia. Co jedenasta kupowała różne drobne prezenty - kwiatki, czekoladki, alkohol. Poziom korupcji od kilku lat jest taki sam: ani się nie zwiększa, ani nie zmniejsza
"Jeśli spotykamy się z korupcją w codziennym życiu, to najczęściej mamy z nią do czynienia właśnie w służbie zdrowia - mówi Grażyna Kopińska, szefowa programu "Przeciw korupcji" Fundacji Batorego. - Spośród ludzi, którzy zechcieli się przyznać do dania łapówek, ponad połowa mówiła, że dało je za opiekę medyczną. Z naszych badań wynika, że na nieformalne opłaty decyduje się kilka procent Polaków" - dodaje. Katarzyna Tymowska, autorka części "Diagnozy" dotyczącej służby zdrowia, podkreśla jednak, że korupcja nie jest aż tak powszechna, jak by to wynikało z przekazów medialnych. "Łapówki daje kilka procent pacjentów. Nie jest to więc szokująco wysoka liczba, a szarej strefy w służbie zdrowia nie można nawet porównać ze środkami, które trafiają do niej w sposób oficjalny" - mówi dr Tymowska.

KOMETARZE

Brak komentarzy
Projektowanie stron SSI