PFRON uratowany do 2015 r

Wersja do wydruku   

PFRON do 2015 r. będzie najprawdopodobniej funkcjonował w obecnej formule. 54 posłów różnych partii, czyli wszyscy obecni na posiedzeniu połączonych sejmowych Komisji Finansów Publicznych oraz Polityki Społecznej i Rodziny, zgodnie zagłosowało 28 czerwca za przyjęciem w pierwszym czytaniu do dalszych prac Ustawy o zmianie ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych. Uwagę od rzeczowej dyskusji odwróciły jednak słowa posła Marka Suskiego (PiS).


Zgodnie z przyjętą w pierwszym czytaniu nową ustawą, PFRON nie straci osobowości prawnej do 1 stycznia 2015 r. Uchwalona w 2009 r. Ustawa o finansach publicznych zakładała utratę osobowości prawnej PFRON, tak jak i innych funduszy celowych, już 1 stycznia 2012 r. Utrata osobowości prawnej oznaczałoby przekształcenie funduszu w rachunek bankowy, pozostający w dyspozycji ministra pracy i polityki społecznej.

Zdaniem Sławomira Piechoty (PO), posła sprawozdawcy nowej ustawy, przepisy Ustawy o finansach publicznych uniemożliwiają sprawne przekształcenie PFRON, przejęcie jego obowiązków przez pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych oraz przejęcie pracowników oddziałów funduszu przez samorządy województw. Dodatkowo, realizacja przepisów Ustawy o finansach publicznych nie byłaby możliwa, jako że oddziały nie realizują zadań własnych, a jedynie czynności zlecone przez Zarząd PFRON. Marszałkowie województw przejęliby więc 300 pracowników, ale bez zadań, majątku i środków na finansowanie ich zatrudnienia.

Wszystko to groziłoby zakłóceniem ciągłości funkcjonowania funduszu, co odczuliby wszyscy korzystający z jego wsparcia. Dodatkowo, koszty związane z przekształcaniem PFRON zgodnie z wytycznymi Ustawy o finansach publicznych wyniosłyby ok. 66 mln zł. Wątpliwości budzi też likwidacja rady nadzorczej PFRON, czyli społecznego nadzoru nad jego działalnością i dysponowaniem jego pieniędzmi.

Dlaczego tylko do 2015 r.? Posłowie opozycji w swoich wystąpieniach podkreślali, że generalnie są za pozostawieniem PFRON w obecnym kształcie, mają jednak szereg wątpliwości. - W imię obrony interesów osób niepełnosprawnych, tego typu decyzji nie wolno podejmować na kolanie, bowiem tymczasowość PFRON źle służy osobom niepełnosprawnym i rozwiązywaniu problemów – mówiła poseł Anna Bańkowska (Lewica i Demokraci). – Uważam, że naprawdę trzeba dobrze przemyśleć w ogóle kwestię wprowadzania daty likwidacji PFRON. Powinien być to bezterminow system wspierania i rozwiązywania problemów osób niepełnosprawnych – dodała.

Bardziej dosadny był poseł Henryk Kowalczyk (PiS): - Rząd zepsuł funkcjonowanie PFRON Ustawą o finansach publicznych – oceniał. – Teraz przed wyborami problem przekładamy o trzy lata, a tak naprawdę go nie rozwiązujemy. Myślę, że dojdzie do tego, że za dwa lata znów środowisko będą oczekiwać kolejnego przedłużenia.

W odpowiedzi Jarosław Duda, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych podkreślił, że Ustawa o finansach publicznych dotyczyła wszystkich funduszy celowych, nie tylko PFRON. - Chodziło o pewien proces porządkowania funduszy celowych – tłumaczył. – Wówczas, aby całego tego procesu konsolidacji finansów nie wywracać, zgodziliśmy się na takie rozstrzygnięcie po to, aby przywrócić w tym czy innym momencie ten model, który jest dla środowiska osób z niepełnosprawnością w Polsce dobry. Ten, który funkcjonuje z kontrolą społeczną, czyli z radą nadzorczą i wpływem środowiska na kształtowanie budżetu. I taka obietnica wówczas ze strony Ministerstwa Finansów padła. Dziś ją realizujemy- wyjaśnił pełnomocnik.

Dodatkowe trzy lata pozwolą też zsynchronizować planowane zmiany z szykowaną na 2014 r. zmianą przepisów unijnych, dotyczących pomocy publicznej dla przedsiębiorców. - Pytacie państwo, czemu nie na stałe – odpowiadał poseł Sławomir Piechota, odnosząc się do przesunięcia daty likwidacji osobowości prawnej PFRON z 2012 na 2015 r. – Ja też byłbym za tym, żeby to było rozwiązanie na stałe. Powiem więcej, ze strony ministra finansów na dzisiaj nie mamy twardego stanowiska, że na pewno nie. Ale minister finansów powiedział mniej więcej tak: przyjęliśmy pewną decyzję o uporządkowaniu finansów publicznych i teraz staramy się tę decyzję wdrożyć w życie. Jeżeli kolejni będą się z tej konsolidacji wyłamywać, to ona zostanie w sferze planów i niezrealizowanych zamierzeń. Natomiast trzy lata to jest ten czas, w którym będziemy mogli na spokojnie, precyzyjnie przeanalizować, jak powinien w przyszłości ten system funkcjonować, żeby realizować stawiane przed nim zadania.

W sali zawrzało Poseł Piechota, Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, podkreślił, że w sprawie ratowania osobowości prawnej PFRON jest cierpliwy i uparty, tak jak choćby w dostosowywaniu Sejmu do potrzeb osób z niepełnosprawnością, co dokonało się dopiero za rządów Platformy Obywatelskiej. Na te słowa odpowiedział poseł Marek Suski (PiS). - Słyszymy tutaj, że takim wielkim sukcesem dla niepełnosprawnych było dostosowanie Sejmu – mówił – Pamiętam, zabrano wtedy dziesiątki milionów niepełnosprawnym, zwykłym obywatelom, a w zamian za to wybudowano w Sejmie podjazd dla niepełnosprawnych posłów. Władza zadbała o swoich niepełnosprawnych, a o zwykłych niepełnosprawnych nie zadbała.

W sali zawrzało. Posłowi przerwało walenie rękami w stoły przez posłów PO. Po krótkiej chwili poseł Suski kontynuował jednak. - Wtedy w Sejmie urządzono wielkie widowisko, wielką hecę pt. jak to Sejm dba o niepełnosprawnych – mówił. – Tak to wyglądało w Sejmie za waszych rządów. Zabieraliście pieniądze, a później robiliście widowisko, jacy to jesteście dobrzy dla niepełnosprawnych.

Poseł Piechota ripostował:- Mam nadzieję, że niepełnosprawni w Polsce zapamiętają pana nazwisko. Bo warto, żeby to zrobili. Ludzi, którzy szydzą z tego, że najważniejszy gmach polskiej demokracji został przystosowany. To naprawdę niepojęte. Pan uważa, że to był tylko kaprys? To był nasz obowiązek. To był pana obowiązek. Szkoda, że wcześniej tego nie zrobiliście.

Zdaniem posła Piechoty, jeśli Parlament ma dawać przykład reszcie kraju, to musi zacząć od siebie. - Ten podjazd na mównicę nie był dla posła Piechoty – kontynuował Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Posła Piechoty może nie będzie w następnej kadencji. Ale ten wjazd na mównicę jest symbolem. Że parlament to widzi, że parlament tego nie lekceważy, jak lekceważył przez wiele lat. Nie chcę przypominać nazwiska wicemarszałka Sejmu, który jeszcze całkiem niedawno, na koniec swej kadencji mówił: podjazd? Po co? Mają mikrofony z tyłu. To, że mówią do ludzi do pleców, to zupełnie tamtemu marszałkowi nie przeszkadzało.

W odpowiedzi poseł Suski podkreślił, że został obrażony przez posła Piechotę. Stwierdzenie to obecni na sali skwitowali okrzykami oburzenia. Dało się słyszeć sienkiewiczowskie „Kończ waść! Wstydu oszczędź!”. Poseł Suski, niezrażony, podkreślał, że w jego usta włożone zostały słowa, których nie mówił. - Oczywiście, Sejm dostosowano i to bardzo dobrze. Ja nie krytykuję, że to zrobiono – podkreślał. – Tylko zrobiono wtedy wielką fetę, że tu wspaniałe rzeczy robimy dla niepełnosprawnych, a druga ręką odebrano wiele milionów niepełnosprawnym. To była hipokryzja, panie pośle. A teraz będziemy ogłaszać wielki sukces, że naprawiamy to, co wasz rząd zepsuł. To jest kolejna hipokryzja. I proszę nie mówić, żeby niepełnosprawni zapamiętali nasze nazwiska. Niepełnosprawni powinni zapamiętać, co Platforma im zafundowała.

Do dyskusji włączył się Minister Jarosław Duda: - Panie pośle Suski, czy jest pan w stanie podać jakąkolwiek kwotę, jaką Platforma Obywatelska przez ostatnie lata zabrała osobom niepełnosprawnym w Polsce? – pytał. – Niech pan ją poda. Niech pan spojrzy na budżety, niech pan popatrzy na to, jak w czasach kryzysu wzrosło zatrudnienie wśród osób niepełnosprawnych, dokładnie o 68 tys. Jak się borykaliśmy z tym, żeby PFRON nie stracił płynności finansowej, ponieważ nie trudna sytuacja budżetowa, tylko ten wzrost zatrudnienia spowodował taką a nie inną sytuację.

Poseł Suski nie podał żadnej kwoty.

Autor: Tomasz Przybyszewski, Źródło: inf. www.niepełnosprawni.pl

KOMETARZE

Brak komentarzy
Projektowanie stron SSI