Propagowanie transplantacji wśród wędkarzy

Wersja do wydruku   

Od lipca 2015 roku postanowiliśmy z Krzysztofem propagować ideę transplantacji 
wśród wędkarzy. Najprościej jest rozmawiać w czasie imprez organizowanych przez różne 
organizacje i stowarzyszenia. 


 

Od lipca 2015 roku postanowiliśmy z Krzysztofem propagować ideę transplantacji 
wśród wędkarzy. Najprościej jest rozmawiać w czasie imprez organizowanych przez różne 
organizacje i stowarzyszenia. Pierwsza z imprez na której przedstawialiśmy nasze cele , 
odbyła się 18 lipca 2015 w Dygowie ( koło Kołobrzegu). Impreza pod nazwą „Biesiada 
Łososiowa” odbywa się cyklicznie od 2007 roku zawsze w trzeci weekend lipca. Tu po 
odprawie zawodników miałam możliwość opowiedzenia o przeszczepach, dzieleniu się 
„sobą” oraz prosiłam o zastanowienie się nad tym, aby podpisać oświadczenie woli. I tu 
byliśmy mile zaskoczeni, bo oświadczenia woli szły jak ciepłe bułeczki. Również uczestnicy 
pozostałych imprez organizowanych w ramach Biesiady Łososiowej byli zainteresowani 
oświadczeniami woli. Wyjazd ten uważam za bardzo udany i będzie kontynuowany w latach 
następnych. 
Następna impreza odbyła się 26-27 września 2015. Tu również miałam okazję 
propagować transplantację i rozdawać oświadczenia woli.  Impreza pod nazwą „Salmo 
Parsęty” która odbywa się przy moście  Ząbrowo-Pustary (koło Kołobrzegu). Jest to jedna z 
imprez wchodzących w skład Turnieju Czterech Rzek im. Jana Mejera o „Puchar Żubra „. Tu 
należy wspomnieć, że uczestnikiem jednych z zawodów wędkarskich Salmo był śp. prof 
Zbigniew Religia, a jego przewodnikiem nad Parsętą był nasz wieloletni przyjaciel Jan 
Rypulak z Kołobrzegu. Janek często mile wspomina Pana Profesora. A wracając do 
zawodów, to tu postanowiliśmy Krzysztofem ufundować  puchar i wręczyć go w imieniu 
Stowarzyszenia dla pechowca zawodów. Dlaczego dla pechowca ? Dlatego, że zawsze 
nagradza się zwycięzców, a pechowiec miał szansę wygrać, ale prześladował go pech. 
Największym pechowcem został Robert Szumowski z Mińska Maz. , któremu 100 km.przed 
miejscem zbiórki zepsuł się samochód ( zepsuł się rozrząd) i nie dojechał na czas . 
Kolejne spotkanie wędkarskie odbyło się w dniach 16-18 października w Sromowcach 
Nożnych. Zawody pod nazwą „Puchar Głowacki” od lat organizuje Stowarzyszenie „ 
Krakowski Klub Głowatka”. My uczestnikami tych zawodów jesteśmy od 2007 roku. 
Niestety z przerwą na chorobę i przeszczep Krzysztofa. Tu również miałam okazję 
prezentować nasze Stowarzyszenie i propagować ideę transplantacji. Oświadczenia woli 
cieszyły się dużym powodzeniem. 
Na koniec dodam, że sezon wędkarski na ryby szlachetne rozpoczyna się na polskich 
rzekach 1 stycznia, zaczną się kolejne zawody i my dalej będziemy propagować naszą akcję 
wśród wędkarzy .

Pierwsza z imprez na której przedstawialiśmy nasze cele, 
odbyła się 18 lipca 2015 w Dygowie ( koło Kołobrzegu). Impreza pod nazwą „Biesiada 
Łososiowa” odbywa się cyklicznie od 2007 roku zawsze w trzeci weekend lipca. Tu po 
odprawie zawodników miałam możliwość opowiedzenia o przeszczepach, dzieleniu się 
„sobą” oraz prosiłam o zastanowienie się nad tym, aby podpisać oświadczenie woli. I tu 
byliśmy mile zaskoczeni, bo oświadczenia woli szły jak ciepłe bułeczki. Również uczestnicy 
pozostałych imprez organizowanych w ramach Biesiady Łososiowej byli zainteresowani 
oświadczeniami woli. Wyjazd ten uważam za bardzo udany i będzie kontynuowany w latach 
następnych. 
Następna impreza odbyła się 26-27 września 2015. Tu również miałam okazję 
propagować transplantację i rozdawać oświadczenia woli.  Impreza pod nazwą „Salmo 
Parsęty” która odbywa się przy moście  Ząbrowo-Pustary (koło Kołobrzegu). Jest to jedna z 
imprez wchodzących w skład Turnieju Czterech Rzek im. Jana Mejera o „Puchar Żubra „. Tu 
należy wspomnieć, że uczestnikiem jednych z zawodów wędkarskich Salmo był śp. prof 
Zbigniew Religia, a jego przewodnikiem nad Parsętą był nasz wieloletni przyjaciel Jan 
Rypulak z Kołobrzegu. Janek często mile wspomina Pana Profesora. A wracając do 
zawodów, to tu postanowiliśmy Krzysztofem ufundować  puchar i wręczyć go w imieniu 
Stowarzyszenia dla pechowca zawodów. Dlaczego dla pechowca ? Dlatego, że zawsze 
nagradza się zwycięzców, a pechowiec miał szansę wygrać, ale prześladował go pech. 
Największym pechowcem został Robert Szumowski z Mińska Maz. , któremu 100 km.przed 
miejscem zbiórki zepsuł się samochód ( zepsuł się rozrząd) i nie dojechał na czas . 
Kolejne spotkanie wędkarskie odbyło się w dniach 16-18 października w Sromowcach 
Nożnych. Zawody pod nazwą „Puchar Głowacki” od lat organizuje Stowarzyszenie „ 
Krakowski Klub Głowatka”. My uczestnikami tych zawodów jesteśmy od 2007 roku. 
Niestety z przerwą na chorobę i przeszczep Krzysztofa. Tu również miałam okazję 
prezentować nasze Stowarzyszenie i propagować ideę transplantacji. Oświadczenia woli 
cieszyły się dużym powodzeniem. 
Na koniec dodam, że sezon wędkarski na ryby szlachetne rozpoczyna się na polskich 
rzekach 1 stycznia, zaczną się kolejne zawody i my dalej będziemy propagować naszą akcję 
wśród wędkarzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMETARZE

Brak komentarzy
Projektowanie stron SSI