SPROSTOWANIE

Wersja do wydruku   
16 lutego br w nr 7 tygodnika "Przeglad" ukazał sie artykuł "Kolejka po życie" autorstwa Pauliny Nowosielskiej. Artykuł traktuje o problemach transplantacji i tragediach wynikajacych z braku organów pobieranych od osób u których stwierdza się smierć pnia mózgu a których rodziny nie wyraziły zgody na pobranie. Autorka zamiesciła również moją wypowiedź, z fragmentami, której nie moge sie zgodzić. Poniżej zamiesciłem sprostowanie, które przekazałem na ręce Redaktora Naczelnego Przegladu Pana Jerzego Domańskiego.
Gorzów Wlkp, dnia 12.02.2003

Szanowna Panie Redaktorze Jerzy Domański

W numerze 7 „Przeglądu” ukazał się artykuł „Kolejka po życie” pióra Pauliny Nowosielskiej. Temat ze wszech miar potrzebny w polskich mediach, zważywszy fakt zbyt małej ilości dokonywanych zabiegów transplantacyjnych. Jest to wynikiem jeszcze zbyt krótkiej w naszym kraju j metody leczenia wykorzystującej organy i komórki osób u których stwierdzono śmierć pnia mózgu. Pisanie o tej problematyce jest niezwykle trudne i wymaga bardzo delikatnego języka dziennikarskiego.

Pani red. Paulina Nowosielska zwróciła się do mnie o przedstawienie „ swojej historii” – jestem osobą po przeszczepie wątroby, dziennikarzem specjalizującym się w problematyce transplantacji i dawstwa ( m.in. swoje teksty drukowałem w tygodniku Wprost), założycielem Stowarzyszenia „Życie po przeszczepie”. Z pełnym zaufaniem jakim obdarza dziennikarz dziennikarza, opowiedziałem Pani redaktor o odczuciach człowieka, który przeżył przeszczep wątroby, o rozterkach jakie towarzysza temu najtrudniejszemu z przeszczepów. Opowiedziałem również o „delikatności materii” w przekazie mędialnym i niezwykłej wrażliwości osób czytających podobne teksty.

Ku wielkiemu zdziwieniu przeczytałem w publikowanym materiale niektóre fragmenty dotyczące moich wypowiedzi. Niestety musze zaprotestować przeciw przyjętej koncepcji Pani redaktor, polegającej na używaniu zwrotów z pogranicza młodzieżowej grypsy. ( Jestem grubo po 40 i z młodzieżą mam już nie wiele wspólnego) Chodzi tu o zdanie ”… Lezałem tak i czekałem, aż ktoś WYKITUJE i dostanę nową wątrobę-…”. Informuję, że nie użyłem takiego określenia a umieszczenie go w materiale jest szkodliwe dla idei transplantacji. Nie wypowiadałem także zdania (w tekście i podpisie pod zdjęciem) „- U nas ciągle panuje kult ciała zmarłego. Sam słyszałem, ze ludzie najbardziej sprzeciwiaja się pobieraniu siatkówek, bo to mogłoby oszpecić zmarłego” Drugie zdanie nie pochodzi ode mnie. Istnieje także błąd merytoryczny, Radio ESKA nie będzie zajmować się rozdawaniem ulotek pod kościołami a jest to jedna z akcji „Stowarzyszenia” Życie po przeszczepie” , którym kieruje. Jest to zasadnicza różnica.

Nadmieniam, że rozmowa została przeprowadzona przez telefon a fragmenty o charakterze wypowiedzi nie zostały mi przedstawione do autoryzacji.

Szanowny Panie Redaktorze, Zwracam się do Pana jako Redaktora Naczelnego z uprzejma prośba o sprostowanie wyżej wymienionej kwestii w kolejnym numerze co gwarantuje mi prawo prasowe.

Z poważaniem Krzysztof Pijarowski

Jak się okazuję, nie tylko ja, nie mogę zgodzić się z dziennikarskim spojrzeniem Pani redaktor Pauliny Nowosielskiej. Do redakcji wpłynął tez list innego bohatera wspomianego artykułu Marka Cierlińskiego, który za zgodą zainteresowanego tu przytaczam.

Drogi panie redaktorze!!!! Moją hostorię walki o przeszczep płuc i serca....walki o życie użyła Pana redaktorka jako jeden z przykładów heroicznej walki w artykule " Kolejka po życie". w 7 numerze Waszego tygodnika z 2003r. Właśnie przeczytałem ten artykuł z z przeażeniem graniczącym ze złością. Jak po krótkiej rozmowie tel. można włożyć w usta moje stwierdzenia graniczące z prostactwem i nigdy przeze mnie nie wypowiedziane. Gdzie jest granica dziennikarskiej przyzwoitości.!!!!!!!! Pani Paulina Nowosielska zasugerowała że powiedziałem......proszę mi nie chrzanić o wspólczuciu, skoro umieram przez czyjeś widzimisię, bo nieboszczyk w trumnie musi łądnie wyglądać... Nigdy takich słów nie wypowiedziałem i powiem więcej obrażaja one moją godność osobistą

Żadam natychmiastowego sprostowania, a to mi gwarantuje prawo prasowe, w najbliższym numerze Pańskiego Tygodnika tej dla mnie bulwersującej sprawy....Mimo że nie mogę się poruszać nie popuszczę takiej sprawy!!!!! Proszę p opublikowanie tego krótkiego listu w całości i bez poprawek

Marek Cierliński

KOMETARZE

Brak komentarzy
Projektowanie stron SSI