Przeszczep aktem miłości

Wersja do wydruku   

Transplantologia wzbudza kontrowersje. Ale jednocześnie aż 75 proc. Polaków uważa, że w naszym kraju wykonuje się za mało przeszczepów. Transplantacja jest często dla chorego jedynym ratunkiem. Jeden dawca może uratować życie sześciu osobom.

Ponad połowa Polaków chciałaby wiedzieć więcej na temat przeszczepów. To właśnie brak informacji jest przyczyną obaw i uprzedzeń wobec problemu transplantacji narządów. To dlatego główną bolączką polskiej transplantologii jest brak organów do przeszczepów. Badania przeprowadzone przez TNS OBOP w maju tego roku wykazały, że 84 proc. z nas deklaruje gotowość do oddania swoich narządów bliskiej osobie. Jednocześnie 87 proc. badanych zgodziłoby się na przeszczep organu, aby uratować swoje życie, a 80 proc. chciałoby w ten sposób swoje życie przedłużyć.


     Przy tak pozytywnym stosunku do problemu transplantacji, wydaje się być zasadne informowanie społeczeństwa o najnowszych osiągnięciach medycyny, uświadamianie szans jakie daje transplantologia, ale i ograniczeń tej gałęzi medycyny. Transplantacje tkanek i narządów to dziedzina, która jeszcze się rozwija i daleko jej do doskonałości (choćby z uwagi na konieczność stosowania immunosupresji po przeszczepie). Ale niezaprzeczalnie jest szansą na życie dla tych, którzy dotąd byli skazani na śmierć.

Co to jest transplantacja?

Termin transplantacja pochodzi z łaciny – „transplantare" znaczy „przesadzać, przenosić". Jest to zabieg chirurgicznego przeszczepiania komórek i tkanek (takich jak skóra, rogówki oka, kości, naczynia krwionośne, jelita) oraz narządów (nerki, serce, wątroba, płuca, trzustka) z organizmu dawcy do organizmu biorcy.

Większość narządów i tkanek pobiera się od osób zmarłych, o ile nie wyraziły one za życia sprzeciwu na ich pobranie. Od żywych dawców można pobrać narząd parzysty (nerka), fragment narządu regenerującego (wątroba) lub komórki regenerujące (szpik kostny). Ze względu na relacje genetyczne łączące dawcę i biorcę, medycyna wyróżnia cztery grupy przeszczepów. Autoprzeszczep – przeprowadzany jest w obrębie tego samego organizmu, może to być na przykład przeszczep skóry. Izoprzeszczepy, które wykonuje się tylko między bliźniętami jednojajowymi. Alloprzeszczep wykonuje się między przedstawicielami tego samego gatunku, ale nie muszą oni być identyczni genetycznie. Ostatnia grupa to ksenoprzeszczepy, w których dawcą organu dla człowieka jest zwierzę.

Narządy do przeszczepu pobiera się od osoby, u której stwierdzono śmierć pnia mózgu, odpowiedzialnego za oddychanie, pracę serca, krążenie. Śmierć mózgowa potwierdzana jest komisyjnie, przez trzech lekarzy: anestezjologa, chirurga lub neochirurga oraz lekarza medycyny sądowej.

Zaczęło się od zwykłego przeziębienia. Szesnastoletni Bartek, piłkarz Wisły Płock, z przychodni został wysłany do kardiologa, a potem prosto do szpitala. Jego stan był bardzo ciężki, modliło się za niego całe miasto. Przeżył, bo znalazł się dla niego dawca – o trzy lata starszy chłopak. Wiemy, ze nasz syn żyje dzięki sercu innego dziecka. Myślimy o jego rodzicach, o ich tragedii. Ale nie chcemy ich poznać, tak będzie lepiej – mówi mama Bartka. Niedługo w kościele zapali świeczkę za tamtego chłopca.

Początki transplantologii

    Idea przeszczepów zrodziła się w Rockefeller Institute w Nowym Yorku za sprawą Alexisa Carrela, który prowadził prace eksperymentalne nad hodowlą tkanek. Otrzymał on zresztą Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny „za osiągnięcia w chirurgii naczyń krwionośnych i doświadczenia z przeszczepami narządów". Dokonania Carrela budziły zarówno podziw i entuzjazm, jak i obawy, czy rozwój nauk medycznych nie doprowadzi do dylematów natury moralnej i społecznej. Pierwsze transplantacje zakończyły się niepowodzeniem. W 1950 roku Richard H. Lawler przeszczepił kobiecie nerkę – przeszczepiony organ pracował jednak tylko kilka tygodni. Niepowodzeniem kończyły się też transplantacje narządów pobieranych od szympansów. Przeszczepiane organy były odrzucane przez organizm biorcy. Przełomem było wynalezienie w 1959 roku pierwszego leku immunosupresyjnego.

Stanisław Matuszewski dostał serce dwudziestodziewięcioletniego mężczyzny, który zginął tragicznie. Zwrócił uwagę hałasującym pod jego oknem pijanym chłopakom, a ci poderżnęli mu gardło. Gdyby trafił na czas do szpitala, mógłby przeżyć. Pan Stanisław nie chce poznać jego rodziny. Boi się, że może mieliby żal.    On musiał umrzeć, żebym ja mógł żyć. Ale to nie moja wina, prawda? - pyta pan Stanisław.

Przeszczepy w Polsce

    Pierwszy w Polsce udany przeszczep nerki pobranej od zmarłego dawcy został przeprowadzony w 1966 roku przez prof. Jana Nielubowicza. W statystykach światowych był to 621 zabieg transplantacji. Trzy lata później prof. Mol, jako jeden z pierwszych na świecie, przeszczepił serce. Ale przełomem w rozwoju polskiej transplantologii było pierwsze udane przeszczepienie serca przeprowadzone w 1986 roku przez prof. Zbigniewa Religę.

Metoda leczenia za pomocą przeszczepiania narządów została jednak usankcjonowana przez prawo dopiero w roku 1995. Ustawa „O pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów" wprowadziła zasadę tzw. zgody domniemanej. Oznacza to, że jeśli zmarła osoba nie wyraziła za życia sprzeciwu, to jej organy mogą zostać pobrane do przeszczepu. Sprzeciw może być wyrażony w formie wpisu w Rejestrze Sprzeciwów, oświadczenia pisemnego lub oświadczenia ustnego, złożonego w obecności dwóch świadków. Do końca ubiegłego roku w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów w Polsce było ponad 23 tys. zgłoszeń. Zasada zgody domniemanej wzbudza do dziś wiele kontrowersji. Lekarze i tak zawsze zwracają się do rodziny zmarłego o wyrażenie zgody na pobranie narządów. A ta często wyraża sprzeciw.

W 2004 roku do Poltransplantu zgłoszono 694 zmarłych potencjalnych dawców narządów. W 64 przypadkach nie doszło do pobrania narządów na skutek sprzeciwu rodziny, a w 60 przypadkach – z powodu przeciwwskazań medycznych, takich jak: zakażenie wirusem HIV, zakażenie ogólne, choroby nowotworowe czy zatrzymanie krążenia przed orzeczeniem śmierci mózgowej. Od osób żywych przeszczepiono 56 narządów – 44 nerki i 12 przeszczepów wątroby.

Ogółem w ubiegłym roku w Polsce wykonano prawie 1100 przeszczepów nerek, 200 przeszczepów wątroby, 110 przeszczepów serca oraz – po raz pierwszy – trzy udane przeszczepienia płuca. Ale potrzeby są o wiele większe. Na Krajowej Liście Potencjalnych Biorców Narządów Unaczynionych w Instytucie Transplantologii jest zarejestrowanych ponad 2000 chorych. Polska transplantologia boryka się nie tylko z brakiem organów do przeszczepu, ale także z brakiem środków finansowych na najnowocześniejsze urządzenia i materiały i na nowoczesne sposoby leczenia. Edyta Goerke zachorowała na anginę, wirusy zaatakowały jej serce. Miała 21 lat i tylko przeszczep mógł uratować jej życie. Na liście oczekujących dostała numer 651. Ale kiedy zdawało się, że już nie ma dla niej ratunku, znaleziono dawcę. Dziewiętnastolatka po urazie mózgu. Szansa na drugie życie. Edyta wykorzystała tę szansę. Poznała chłopaka, wzięli ślub. Kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży, była szczęśliwa, ale i pełna obaw. Lekarze odradzali urodzenie dziecka, przeszczepione serce mogło nie wytrzymać obciążenia. Edyta urodziła zdrową córeczkę. Dzięki nieznajomemu mężczyźnie żyję i jestem szczęśliwą mamą – mówi Edyta.

Kiedy umiera człowiek?

     Pozytywne nastawienie i poparcie większości społeczeństwa dla transplantologii nie oznacza, że problem ten nie budzi emocji. Nieufność wobec tej metody leczenia może wynikać po prostu z niewiedzy. Czego ludzie obawiają się najbardziej?

Wątpliwości rodzą się z powodu niezrozumienia pojęcia śmierci mózgowej. Rodzina widzi swojego bliskiego, który oddycha, którego serce wciąż bije, a ciało jest ciepłe i czeka na jego przebudzenie. Nie przyjmuje do wiadomości informacji, że za zmarłego oddycha respirator, a praca serca podtrzymywana jest za pomocą leków. I w tak dramatycznym momencie lekarz mówi o możliwości pobrania narządów do transplantacji. Nie może dziwić, ze najbliżsi w pierwszym odruchu sprzeciwiają się pobraniu organów. To od taktu i delikatności lekarza zależy, czy pogodzą się oni ze śmiercią krewnego, czy zrozumieją, że od ich decyzji zależy życie wielu osób. Sprzeciw rodziny jest respektowany, mimo że polskie prawo pozwala pobrać narządy zmarłego bez pytania jego rodziny o zgodę. Względy etyczne biorą górę nad przepisami prawa. Obawy bliskich dotyczą również poszanowania ciała zmarłego. Ich argumenty są przeróżne – nie chcą, aby ciało bliskiego było po śmierci profanowane, okaleczane, mówią, że musi on cały iść do grobu. Wierzą w integralność ludzkiego ciała po śmierci i obawiają się nawet, że pozbawienie zmarłego narządów, pozbawi go również szansy na zmartwychwstanie. "NIE" często oznacza wyrok Piotr Tarnowski czekał na przeszczep serca. Początkowo nie zgadzał się na transplantację, bo czuł się tak, jakby czekał na czyjąś śmierć. Dał się jednak przekonać, że to nie przez niego ktoś umiera, wprost przeciwnie, dzięki niemu będzie jeszcze w jakimś sensie żyć. Czekał na przeszczep ze strachem, bo miał bardzo rzadką grupę krwi. Kiedy przyszła wiadomość, że ma się przygotować do operacji, uwierzył, że będzie żyć. Rodzina dawcy w ostatniej chwili nie zgodziła się na pobranie serca. Piotr umarł.

Kościół o przeszczepach

     Tym, którzy mają wątpliwości natury etycznej czy moralnej pomogłoby z pewnością wyraźne stanowisko Kościoła Katolickiego w kwestii przeszczepów. A kapłani dość niechętnie wypowiadają się na ten temat.

Przełomem było wystąpienie Jana Pawła II na Kongresie Międzynarodowego Towarzystwa Transplantacyjnego w 2000 roku, w którym wyraził poparcie Kościoła dla transplantacji. „Każdy przeszczep narządu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej, decyzji, aby bezinteresownie ofiarować część własnego ciała z myślą o zdrowiu i dobru innego człowieka". Stanowisko Kościoła wyrażali wielokrotnie jego wybitni przedstawiciele: arcybiskup Życiński czy nieżyjący już arcybiskup Chrapek i ks. prof. Józef Tischner. Ale bardziej potrzeba jest pomoc szeregowych kapłanów, tak, aby stanowisko Kościoła dotarło do wszystkich wiernych. „Należy zaszczepić w sercach ludzi, zwłaszcza młodych, szczere i głębokie przekonanie, że świat potrzebuje braterskiej miłości, której wyrazem może być decyzja o darowaniu narządów" powiedział Jan Paweł II. Dziewiętnastoletni Krzyś zginął w wypadku drogowym. Lekarze zapytali rodzinę o zgodę na pobranie narządów – matka wyraziła zgodę. Ojciec dowiedział się o tym po czasie, był przeciwny, zagroził żonie, że to koniec ich małżeństwa. Profesor, który przeszczepiał serce Krzysia zaprowadził ojca do sali operacyjnej i pokazał człowieka, który przeżył dzięki Krzysztofowi. Ojciec rozpłakał się, a następnego dnia przysłał do szpitala kwiaty. Dla serca syna.

Handel narządami

     Rodziny nie zgadzają się na pobranie narządów również dlatego, że obawiają się, że staną się one przedmiotem handlu.

Handel organami kwitnie w Trzecim Świecie, sprzyja temu bieda i luki w przepisach. Ubodzy mieszkańcy Indii, Chin czy Filipin sprzedają swoje narządy majętnym Niemcom, Amerykanom czy Japończykom. Mieszkańcy Zatoki Perskiej kupują organy od Irakijczyków. Izraelczycy wyjeżdżają do Turcji, gdzie werbowani są dawcy z Bułgarii, Mołdawii, Rumunii czy Ukrainy.

W Chinach handlem organami rządzi transplantacyjna mafia. Organy pobierane są od skazanych na śmierć więźniów, oczywiście bez ich zgody. Jeśli brakuje organów do przeszczepu, to egzekucje są przyspieszane albo przekupieni sędziowie skazują kogoś na śmierć. Ponieważ w Europie czy w Stanach na transplantację trzeba czekać, coraz więcej pacjentów z Zachodu decyduje się na nielegalny zabieg np. w Chinach. Chińskie ośrodki transplantacyjne są zresztą bardzo dobrze wyposażone, a zabiegi wykonują lekarze przeszkoleni w renomowanych ośrodkach w USA.

Polskie prawo jednoznacznie zakazuje przyjmowania korzyści majątkowych za pobrane narządy, komórki czy tkanki. Za sprzedaż, kupowanie lub pośrednictwo grozi nawet do 10 lat więzienia. Polscy lekarze specjalizujący się w transplantologii uspokajają, że w Polsce nie było i nie będzie handlu narządami. Ale specjaliści zajmujący się prawami człowieka alarmują, że na terenie naszego kraju mamy do czynienia ze sprzedażą organów do przeszczepów, choć oczywiście nie na taką skalę jak w Ameryce czy Azji. Patologia nie może jednak przesłonić oczywistej wartości transplantologii.

Nowe życie

     Przeszczepienie narządu pozwala na powrót do normalnego życia człowiekowi, który nie miał już żadnych szans. Oczywiście zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że organizm odrzuci przeszczepiony narząd – mają temu zapobiegać coraz nowsze leki immunosupresyjne. A te są niezwykle toksyczne i uszkadzają inne, zdrowe narządy. „Uśpienie" układu odpornościowego powoduje, że pacjenci po przeszczepach są narażeni na różnego rodzaju infekcje. Ale najważniejsze jest to, że przeszczep pozwala przeżyć śmiertelnie chorym jeszcze wiele lat, że osoby po przeszczepie wracają do pracy zawodowej, że kobiety po przeszczepach mogą zachodzić w ciążę i rodzić zdrowe dzieci.

Przeszczep ratuje życie, choć zwykle oznacza śmierć kogoś innego

Strach i niewiadoma. Brak wiedzy, brak możliwości rozmowy z kimś, kto przeżył. Leżysz w szpitalnym łóżku, zza uchylonych drzwi przedziera się smuga światła, słyszysz cichutkie odgłosy krzątających się sióstr. I ta myśl nieustannie powracająca: kiedy będzie dawca, kiedy ten obiecany prezent. I wiesz zarazem, masz tego świadomość, że ktoś musi umrzeć, byś mógł żyć...(Krzysztof Pijarowski, po przeszczepie wątroby)

W myślach tych, którzy dostali druga szansę na zawsze pozostanie ten anonimowy człowiek, który ofiarował im cześć siebie. Szesnastoletnia Ania po przeszczepie wątroby pisze: To dziwne uczucie - mam w sobie coś, co należało do innego człowieka. Teraz jestem w stanie zawieszenia: może się udać, ale nie musi. Czekanie jest najgorsze. Nie przestaję też myśleć o swoim dawcy. Co mogę powiedzieć? Kiedy patrzę przez szpitalne okno, myślę, że on już nigdy nie zobaczy drzew, nieba i słońca. A ja je widzę, dzięki niemu.

Historie pacjentów po przeszczepach pochodzą z materiałów zamieszczonych na stronach internetowych: www.przeszczep.pl oraz www.skladak.jaw.pl

Marta Kamińska - Polska.pl

KOMETARZE

Brak komentarzy
Projektowanie stron SSI